Czas ucieka bardzo szybko dopiero co Karolina
odleciała a już pod koniec miesiąca znów przylatuje i tak od świąt do świąt.
Trochę się martwię o Klaudię bo wyjechała (służbowo) Turcji na dwa tygodnie ale dzwoniąc mówi żadnych oznak wojny. Ja czekając na jej
powrót i święta staram się dziergać małe formy(ręce mimo brania leków jednak
bolą).Miałam nie robić zakupów włóczkowych , ale to się tak nie da wprawdzie
małe ale są😊. To moje
ostatnie dziergotki .
 |
| tyle zrobiłam |
 |
| te z fobela jak widać |
 |
| te z( kokonki) |
 |
| kolor niał być lodowy a wyszedł prawie błękit(na foci jest lodowy:) ) |
 |
| Będzie sweterek dla Klary |
 |
| w trakcie robienia |
 |
| w trakcie robienia :) |
 |
takie właśnie
Dziękuję
odwiedzającym i komentującym . |
Wow, to podziałałaś, sporo tego .Też nie wytrzymałam i czekam na paczkę, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTrudno przestać dziergać. Małe prace też są urocze. Ja teraz trochę szyję. Pozdrawiam serdecznie ♥️
OdpowiedzUsuńSuper prace - stos! Mnie tez trudno czasem obejść się bez zakupów przydaś do robótek :-)
OdpowiedzUsuń