wtorek, 19 grudnia 2017

Dwudziesty siódmy 2017

Obdziergałam  mojej córce część bombek z 30  zrobionych 8 i właśnie dziś doszła do wniosku " wiesz chyba niepotrzebnie dokupiłam (akrylowe) jak wyciągnęłam ozdoby to zobaczyłam jak ich  jest dużo ". I co Wy na to??? Udusić jak kurczaka J. Będę je latem robić i może jakąś inną techniką spróbuję, będą prezenty. Są też rękawiczki pasujące do moich czapek i dlatego mają różno 
kolorowe paluszki wyszły mi ciut za szerokie ale wysuszę na grzejniku i będą „odpowiednie”. Dzisiaj zaczęłam świąteczne wypieki ciasteczka migdałowe wypróbowane  - dobre. W słoju leżakują super.

Pozdrawiam wszystkich Świątecznie.






kupiłam mielone migdały ( chyba były mielone ze skórką bo były ciemne i ciasteczka też takie są( ja zdejmowała jak sama mieliłam) ale zrobiłam się wygodna - no to mam :)

Dziękuję odwiedzającym i komentującym moje posty .

5 komentarzy:

  1. Rzeczywiście udusić córki :)
    Śliczne bombki , a ozdób nigdy za wiele .

    OdpowiedzUsuń
  2. Zobaczysz Ninko, że w przyszłym roku będziesz mieć jak znalazła na nowe techniki :)
    Bombki śliczne, a rękawiczki bardzo wesołe :) Ciasteczka może i trochę ciemne, ale za to będą robić za pierniczki :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rękawiczki bardzo mi wpadły w oko:) Lubię takie kolorowe:) a bombki zawsze się przydadzą:P) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bombki możesz sprzedać Ninko,a rękawiczki wychodzą prześlicznie.Wesołych Świąt Ninko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się wszystko bardzo podoba 😀😀😀pozdrowienia ślę😍

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję wszystkim komentującym-sprawiacie mi ogromną przyjemność wyrażając Wasze opinie.