wtorek, 23 sierpnia 2016

Dwudziesty drugi (coś się dzierga)

Jak w tytule coś tam się po malutku dzierga ja jeszcze na grzybkach nie byłam ,ale trochę  mam ususzonych a że sezon jagodowy był to i pierożki musiałam sobie (tylko ja je jem) zrobić .Jedna z poduszek już zmieniła właścicielkę bardzo spodobała się siostry wnuczce i Jula dostała.Zrobiłam dwie o podobnym wzorze ale z różnej grubości nitki i ta z grubszej mi bardziej odpowiada.Dziergam też torebkę .W następny poście pokażę już skończoną.

Tą dostała Julcia górne zdjęcie (według mnie ) to tył


a ta jest z grubszych nici i mam nadzieję,że się ostanie

denko robiłam co drugi rząd półsłupki relifowe aby było sztywniejsze

część górna torebki to co odstaje to już dwa rządki w środeczku do wszycia zamka

o właśnie tak to wygląda

dzierga się dolna część torebki

już połączone ,dorabiam zaczepy do pasków (szerokość torebi 40 cm)

z jagodami moje ,a dla męża i córki rodziny ruskie  dla mojego taty z serem na słodko ( naklejłam się ponad 100) 

a w niedzielę córka z zięciem pojechali na spacer
Dziękuję  odwiedzającym i komentującym .

niedziela, 14 sierpnia 2016

Dwudziesty pierwszy(totalne lenistwo)

Jak w tytule totalne lenistwo,Karola przyleciała w niedzielę późnym wieczorem a w poniedziałek byłyśmy już nad jeziorem tz ja i Karola z Klaudią.W czwartek przyjmowałyśmy gości na grilu . Nie będę wszystkiego opisywała ale zdjęcia powiedzą dużo .Dziergotki też były dłubnełam dwie podusie  potrzebują końcowej obróbki (pranie,usztywnienie itd).
Karola już dzisiaj o 16,50 odleciała (:
molo na głównej plażyi zdjęcie jeziora Miedwie

Miedwie

nad jeziorem

tu już w czwartek miałyśmy gości

moje dzieciątka z codziennym ustawianiem chuśtawki:)raz w cień raz na słońce

 w piątek Karola zrobiła sobie dzień typowego lenia

zaliczyłyśmy wycieczkę nad morze Międzyzdroje


Klaudusia jak zwykle od maluszka jak piasek to i orzeł

moje ślicznotki bez wygłupów ani rusz

i oczywiście co dzionek zaliczany był remik jak widać zapisywaniem trudniła się "kicia rożek"takie ma imię, aaaa i nawet grzybków nazbierały jednego ranka (jak jeszcze spałam)na sosik


drobiowy gril i miałyśmy nawet menna co nam ciągle cieplutkie dostarczał specjały oczywiście musiało być ciacho i kawka  mój tata jest słodko lubny zresztą jak wszyscy goście (7)

Dziękuję odwiedzającym i komentującym.

sobota, 6 sierpnia 2016

dwudziesty BIS

Chciałam tylko Wam pokazać ZDĄŻYŁAM jest  210 cm x 172 cm.kolory turkusu  niebieskiego, popielu i ecrii na obwódki kwadratów na fotkach kolory przekłamane są bardziej turkusowe (nie potrafię oddać ich barwy)włóczka akryl z wełną szydełko clower 2 mm .

ciężko ująć całość na fotce

tu złożony
Dziękuję za odwiedziny obserwującym, czytającym i komentującym.

niedziela, 31 lipca 2016

Dwudziesty

Taki typowo wakacyjny a jednocześnie dokumentujący, jak nad Miedwiem to wiadomo tata moja siostra i dzieciaki ciasto-żercy. Co by wszystkich "zadowolnić" są i wytrawne wypieki (to ja wytrawna a przy okazji wszyscy dorośli). Skończyłam wymęczoną bluzeczko-tunikę (wymęczoną ?jest to włóczka z domieszką jedwabiu  śliska jak licho więc oczka spadają często jak spadnie to kicha leci do dołu przez kilka rzędów uuufffff ale wyćwiczyłam się w łapaniu) cienizna straszna i deczko prześwituje mam obiekcje czy będę nosić:) .Pled dla Karolci rośnie ale nie zdążę całości -przylatuje już siudmego sierpnia i ten tydzień 07-14 sierpnia będę się bardzo mocno lenić nad jeziorem z moimi dwoma córeczkami.Rozpoczęłam też nowy projekt (ponczo) dla 16 latki notabene chrześnicy Karoliny. Zyczę Wam  miłego wypoczyku .
wypieki wiadomo ,że nie w jeden dzień :)

no i właśnie to to moje cudo

w zbliżeniu widać jaka cienizna (jest dwie warstwy)

Karolci pled robi się już jest dwa rządki pozione więcej jeszcze dwa i obwódka

zaczątek poncza dla Nikolki(rozpoczełam na łańcuszku tymczasowym

Dziękuję za odwiedziny obserwującym, czytającym i komentującym.


wtorek, 12 lipca 2016

Dziewietnasty

W czsie wakacji jestem w domku nad jeziorem ,ale czasmi wpadam do Szczecina i mogę pookupować kompa " cusik pokazać" w tym roku nad Miedwiem dziergam babcine kwadraty,są na tapecie dwa pledy  1)ma już wymiar 180x130 cm (docelowo 200x180 cm) w odcieniach turkusów i niebieskości + ekri do obróbki i połączenia. 2)będą różne kolory dla ośmiolatka. Skończyłam swoją bluzeczkę jestem z niej bardzo zadowolona,do niej dorobiłam bransoletkę.Udało mi się cyknąć focię siostrze jak "czyta"
babcine kwadraty w trakcie dziergania  i wydziergane

koszyczek do dziergotek

Moja wydziergana z wiskozy Ibiza 550m w 100 g druty KP Zing 2,25 m.

w trakcie roboty

bransoletka do bluzeczki kamienie Noc Kairu+ srebro
popołódniowe "czytanie"

połączenie różnych kamieni + srebro (dla siostrzyczki)


Dziękuję za odwiedziny obserwującym, czytającym i komentującym.