niedziela, 8 marca 2020

Trzeci 2020 r.


Skończyłam tunikę pokazuję na plaskacza  na ludziu jak Klaudia założy i zechce pozowaćJ bo z tym to bywa różnie. Nadal dziergam skarpetki te są dla żony wnuka.
W trakcie dziergania włóczka fifty/fifty angielska + Hapsalu wyszło po 1400 m.(określam po włóczce hapsal 100 g=1400m



)angielska jest na cewce. Dziergałam od góry  na okrągło i jak widać przód i tył są skosami a rękawy prosto.

prawdziwy kolor w poprzednim poście

wnuczki skarpetki  z Flory+bambusa
Dziękuję odwiedzającym i komentującym .

środa, 26 lutego 2020

Drugi 2020 r.


A ja dalej chodzę o kulach i pozbędę się dopiero po endoprotezie- kolano prawe(po artroskopi w listopadzie i zastrzyku w styczniu sprawuje się dobrze). Za to całkowicie poszło lewe operowane 15 lat wstecz . Ale dość trzeba iść dalej do przodu. Właśnie odleciało wczoraj młodsze dziecię(więc chyba wiecie jakie to było życie przez 10 dni J ja to określam na wariackich papierach)spotkania, odwiedziny i pobyt w Kołobrzegu wprawdzie krótki tylko 3 dni ale dzieci nalatały się bardzo dużo nad morzem zwiedzali ogólnie Kołobrzeg(bo angielski zięć był pierwszy raz)jak przylatywali to raczej na krótsze pobyty. Zresztą on i tak odleciał 2 dni wcześniej do Wiednia tam aktualnie naucza angielskiego. Jest zachwycony naszym wybrzeżem i ogromem lasów .U mnie udziergów raczej mało chwalić się nie ma za bardzo czym ale troszkę jest oto troszkę fotek.
zrobiłam 4 pary skarpetek i dziergam dalej

przerobiłam sweterek ale już go niema (wyprałam w pralce na wełnie a jest z alpaki i zrobił się na 7 latka więc zasilił śmieci) 

teraz dziergam tunikę ale koloru nie mogłam uchwycić jest między górnym a dolnym zdjęciem piękny turkus.
i to jest ten kolor :)

tu już Kołobrzeg

moje ślicznotki


Klaudia z szwagrem

a tu młodzi

 tu już w Dźwirzynie na tarasie widokowym

to samo co wyżej tylko kto inny :)
plaża w Dźwirzynie Richard stwierdził ,że ma ładniejszy piasek niż Kołobrzeska :)
musiały być faworki

dawno nie pokazywałam ciągle uśmiechniętego Chicusia

Brak mnie na fotkach nie chciałam ich  spowalniać w szybkich spacerach (czekałam na nich w kawiarniach)

Dziękuję odwiedzającym i komentującym .

niedziela, 12 stycznia 2020

Pierwszy 2020

Ciągle jestem o kulach ,i przerażona – mam wrażenie ,że nigdy się ich nie pozbędę . Jak wezmę piguły przeciw bólowe to po domu poruszam się samodzielnie a na dworku o jednej. Skończyłam bluzeczkę ale już czeka na utylizację nie podoba mi się mimo moich wymysłów. Trudno tak czasami bywa mam wrażenie ,że to kolory włóczki mimo bardzo dobrego składu (jest to Mirella z włóczek Warmii 100%wełna jagnięca) milutka i chyba dołożę do jakiegoś kocyka J. Od dziecka nie używam kapci całe swoje dłłłuuuuggggiiiiieeeee życie chodzę na bosaka a zimą w skarpetkach więc musiałam sobie dziergnąć bo mi się poprzecierały - takie grube zwykłe i jeszcze się pochwalę J

czeka na utylizację
nowe dwie pary skarpetek

kochany ,zdziwiony Chiniu nie wie co się dzieje (mama z tatą wystrojeni jego nie mogą wziąć)po ślubie był przez kilka dni na nich obrażony

mój maleńki wnusio już z żoneczką(zyskałam wnuczkę :)

z rodzicami

a tu z nami (ja na kobietę jestem raczej słusznego wzrostu 168 cm )

Dziękuję odwiedzającym i komentującym .

niedziela, 22 grudnia 2019

Świąteczny

Zdrowych, pogodnych i pełnych radości świąt Bożego Narodzenia a także wielu wspaniałych chwil spędzonych w gronie najbliższych 
Dziękuję odwiedzającym i komentującym .

piątek, 20 grudnia 2019

Dwunasty


Już mogę troszkę posiedzieć przy” komputerze” więc jestem wprawdzie poobijana przez życie może nie tak do końca ,ale to jest tak wnuk po ślubie a babcia Ninka czyli ja 3 tygodnie wstecz po artroskopii  kolana i w miarę naprawionej łękotce. Oczywiście operacja prywatnie(bo czas oczekiwania na fundusz czerwiec 2021r J)a to że ból nie do wytrzymania nikogo nie obchodzi. A załatwiłam sobie kolanko w tym roku w trakcie kilku pobytów w Kołobrzegu kocham łazić po piasku po plaży jeśli znacie Kołobrzeg to od wejścia Kamienny Szaniec do molo i ”nazat” dwa razy dziennie dało swoje . A że ponoć sport to zdrowie to po bujnej młodości w wieku deczko więcej niż średnim J mam kolana jakie mam . Jak określił pan dr.ortopeda nadają się już tylko do wymiany . Ale o tym mamy rozmawiać pod koniec stycznia jak już będę względnie dobrze chodziła po tym zabiegu. Dzisiaj humor ciut lepszy, ogólnie dno i bąbelki. Dziergotek kilka powstało chociaż tym głowę zapełniam.



całkowicie mój wymysł (fason) już prawie na zakończeniu .

świecące kule i kilka ozdóbek

kilka bombek ale nie do końca takie miały być ale pozasychały mi konturówki i są takie jakie są .


mój wnuk już z żoną i młodsza córka z partnerem :)
jeszcze jeden sznur świecący.

Dziękuję odwiedzającym i komentującym .

poniedziałek, 23 września 2019

Jedenasty Bis

kuzynki  czyli moja córka i męża bratanica

a tu kuzyneczki i mąż bratanicy (mój zięć ciągle pracuje ale z własną firmą tak jest) ☺☺☺
w poprzednim poście napisałam o spotkaniu ale zapomniałam o zdjęciach.

niedziela, 22 września 2019

Jedenasty


Wakacje wakacje i już po wakacjach  ponownie byłam w Kołobrzegu spotkałyśmy się z męża bratanicą i jej mężem, nad Miedwiem bywamy często jest bliziutko od Szczecina (jakieś 30 minut jazdy z mojej dzielnicy ,a jest 17 km do przeciwległej końcówki miasta + dojazd nad jezioro). Dziergam dalej narzutę skończyłam przerabianą tunikę, popełniłam dwa szale dla siebie i dla młodszej córki. Jak wcześniej pisałam 26.10.2019 mamy wielką uroczystość ślub mojego maleńkiego wnusia(26)mają to być narzutki do sukienek.

w trakcie blokowania

wydziergany z "Denisa "Gazzala 50 gr =500 mwyszło jakieś 600 m  wymiar 180 cm x 45 cm
fason wymyślony robiłam na szydełkowym łańcuszku na wysokości dolnego wzoru wzoru wzór robiłam w dół potem do góry.

a tu już nabranie oczek na plisę jest  wysoka na 6 rzędów francuzem

potem na łańcuszku szydełkowym rękaw do dołu z wzorem po środku i przedłużenie wzoru do góry i potraktowanie przedłużenia jako ramienia

wyrabiane małe kimono

a to szal dla Karoliny jest z Angory Ram 550 m w 100 gr wyszło jakieś 170 gr wymiar 200 cm x 60 cm

robiony też na łańcuszku i w dwie strony do brzegów wykończony pikotkami

widać szerokość wisi na drzwiach szafy

tu zwinięty i najbardziej zbliżony kolor według opisu perłowy szary


Chicuś piłkarz

a tu nasz model
Dziękuję odwiedzającym i komentującym .


poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Dziesiąty - wakacyjny

Wakacje w całej krasie były upały przeplecione zimnem i znów mamy upały. Jak co roku jestem nad jeziorem i ciut nad morzem(Kołobrzeg).Wiadomo lenistwo przeplatane dzierganiem. Kilka udziergów wykonałam a niektóre  dziergam cały czas (narzuta na łóżko) jeszcze inne przerabiam(bordowy sweterek, wzór według mnie był zbyt ażurowy.


I odsłona

byłyśmy tydzień w Kołobrzegu ale pogoda średnia 
II odsłona


pierwszy pobyt nad Miedwiem  było chłodno więcej w domu niż na zewnątrz nawet Mija znudzona
III odsłona

następny nad Miedwiem ale już upały  do taty przyjechała siostra są wnuki siostry więc mamy "kolonie"😊
IV odsłona

następny tydzień nad morzem pogoda piękna opalamy się spacerujemy jestem z starszą córką Klaudią(zaczynam chyba lubić Kołobrzeg nawet w wakacje)
A teraz udziergii i nasz piesełek
serwetki z resztek kordonku Muza

narzuta i tunika ciągle w robocie

wykonałam dwie poduszki na nową sofę kolor naturalny



nasz Chicuś
Dziękuję odwiedzającym i komentującym .