Wakacyjne
miesiące spędzamy z siostrą nad Miedwiem ja co jakiś czas w tym roku trzy razy
wpadam do domciu . Miałam bardzo miłych gości (z Żywca) odwiedzili nas wracając
z Kołobrzegu . Mąż był przeszczęśliwy
(były to odwiedziny wnuczki jego już nieżyjącego brata z rodziną). A nad
jeziorem wnuki mojej siostry były z nami cały czas mój malutki wnusio
wpadał co jakiś czas (wiadomo w wakacje mój student i siostry ostatnia technikum pracują ). Najśmieszniejszy był telefon w
pierwszy weekend” babciu łódź to już gotowa
można pływać?” A moja siostra się odzywa
tak tak chłopcy i jeszcze catering w schowku czeka J J
wiadomo kto pierwszy korzysta to musi po zimie łódź umyć napompować koła od
wózka i.td. Ogólnie rzecz ujmując było wspaniale
ale co dobre to szybko się kończy panowie
M przyjeżdżali od czasu do czasu jak im się chciało po grillować . Na
stałe miałyśmy jednego mena siostry
zięcia przyjeżdżał po pracy ,i dzieci już były na jego głowie t.z.(plaża,
pływanie ,rolki, rowery i łódź). Sporo dziergałam ale takich małych form część
pokazałam w poprzednim poście . Dużo oglądam Waszych dzieł i podziwiam
zręczność paluszków.Wydziergane projekty zaliczm 34-40 z/ 52 .
Pozdrawiam serdecznie .
 |
słonecznie cieplutko i malutki wnusio ja jestem dość słusznego wzrostu 168 cm :) |
 |
mój men z rodziną z Żywca |
 |
druga chusta jdentyczna jak z poprzedniego wpisu dla siostrzenicy |
 |
podobna jak z posta z lutego już ją córka zabrała (widziała jak ją dziergałam nad Miedwiem bo ona też często wpadała) |
 |
wiadomo moja siostra systematycznie gubi i "zrób proszę" |
 |
zrobiłam ich 20 sztuk po kilka z wzoru około 16 cm średnicy |
 |
i już jestem w ozdobach ten komplet jest dla jednej miłej osoby 5 rodzajów po 10 sztuk |
Dziękuję
za odwiedziny obserwującym, czytającym i piszącym.