poniedziałek, 9 maja 2022

Trzeci

Czas tak szybko biegnie ,a j nie mam czasu co by nowego posta wstawić. Tatka wymaga teraz dużo więcej opieki. I prawnusio dużo uwagi absorbuje :)  Ale dziergotki też są :) .

następny pled dla Karoliny (zabierze go w lipcu jak przyleci)


a to mój słodziaczek

to będzie dla mnie :)

jak co roku bułeczki z młodą pustką


i jak zwykle     skarpetki

Dziękuję odwiedzającym i komentującym .

sobota, 16 kwietnia 2022

wtorek, 15 lutego 2022

Drugi 2022

z Klaudią
z Karoliną
moje ślicznotki
:)

nasze testy

takie skarpetki poczyniłam

ja i siostra z tatką

 5 pokoleń  tatka z praprawnukiem

a to jeszcze raz moje szczęście

Dziękuję odwiedzającym i komentującym .


środa, 5 stycznia 2022

Pierwszy w 2022 r. (jednocześnie jedenasty 2021 r . )

 Piszę go w Nowym 2022 r . ale dotyczy jeszcze 2021 r .nie wiem czy kiedykolwiek o tym pisałam (mój wnuk jest wojskowym) a jak wiecie w obecnej sytuacji jest to trudne. Od października przebywał na wschodniej granicy z kilku dniowymi przerwami .A prawnuk ma przyjść na świat na dniach. Młoda mama trafiła pod koniec grudnia do szpitala na kilka dni i Michał dostał urlop do 10 stycznia była to ogromna i cudowna niespodzianka przyjechał dzień przed wigilią możecie sobie wyobrazić naszą radość. A ja nie miałam głowy do pisania czego kolwiek zawsze ten stres z tyłu głowy ,ale zawsze cusik robiłam .I teraz pokażę.

wyrabiam z resztek włóczek skarpetki w mojej rodzinie zawsze są mile widziane


paszteciki do wigilijnego barszczyku


prezent

jeszcze kilka śnieżynek na choinkę


Dziękuję odwiedzającym i komentującym .


piątek, 24 grudnia 2021

sobota, 16 października 2021

Dziewiąty 2021

 Ukończyłam sweterek i czapusię dla maluszka (będą czekać na koniec stycznia).A ja zabieram się za skarpetki najwięcej czasu zajmuje mi rehabilitacja tz. Ja ćwiczę trzy razy dziennie  po 45 minut i raz w tygodniu u rehabilitanta(oczywiście prywatnie bo na NFZ mam dopiero na luty. A to moje udziergiJ .


skrpetki robię z Fabela dropsa ale dodaję zawsze jakąś cieniutką nitkę z dużą częścią sztucznego co by się tak szybko nie przecierały :) .

a to komplecik dla Kacperka(muszę jeszcze wyprać i zblokować ale to później.

Dziękuję odwiedzającym i komentującym .

niedziela, 26 września 2021

Ósmy 2021

 Dawno mnie tu nie było, aż od sierpnia. Jestem już po operacji prawego kolana czyli mam obydwa zreperowane. Pisałam w poprzednim poście po wyjściu ze szpitala pojechałyśmy na Miedwie i byliśmy do 10 września. Tym razem miałam bardzo długo szwy (ściągane na trzy razy)ostatnie miesiąc po operacji goiło mi się bardzo ładnie, ale ściągano w moim  MSWiA  a,nie w klinice operującej. Tym razem przeszłam bardzo ciężko(psychicznie)głupiało moje serducho i nie mogli mnie uśpić(tylko samo znieczulenie)ale już wszystko okej tylko jeszcze długa rehabilitacja i wszystko wróci do normy. Życie bez bólu –cudo. Też troszkę dziergałam  J .



przymusowe leniuchowanie
Klaudusia ma swój czas jak mój tata uskutecznia popołudniową drzemkę
przerobiona bluzka

kocyk dla maluszka (będzie chłopczyk )

robię komplecik taki sam jak zrobiłam 28 lat temu dla jego taty mojego wnuka tylko będzie mleczno popielaty :).

Dziękuję odwiedzającym i komentującym .


wtorek, 10 sierpnia 2021

Siódmy Letni 2021

 Dawno nio właściwie to bardzo dawno mnie tu nie było, aż od maja. Ale jak pisałam w poprzednim poście to najwięcej leniuchowałam ale też odwiedziliśmy siostrę mojego taty w Kłodawie po lekkim uspokojeniu pandemii i zabezpieczeniu wszystkich szczepionkami. Oczywiście spędzam czas nad Miedwiem bo to i blisko Szczecina i uwielbiam J J J. Troszkę też dziergam a i najważniejsze jutro idę na wymianę drugiego kolan(: trzymajcie kciuki. Po operacji wracam na Miedwie (nie znając dokładnej daty operacji tylko III kwartał siostra z rodziną załatwili wyjazd na 10 dni do Szwajcarii a ja o operacji dowiedziałam się 1.08.2021 to te 10 dni w których muszę brać zastrzyki i Klaudia będzie miała i mnie i tatkę na głowie włącznie ze zwierzyńcem) Kończę i do miłegoJ.

kawka u cioci

z kuzynkami

Tata i Ciocia ze swoimi dziećmi :)

zrobiłam tyle bluzeczki i po przymiarce doszłam do wniosku ,że mogła by być ciut luźniejsze w biuście i się popruła do rozejścia na rękawki i korpus .

tu pod rękawkami widać ile dodałam to po 8 oczek (pod jedną pachą i pod drugą) i już prawie kończę korpusik jednocześnie nie chcę co by mi została włóczka i będę dziergać do oporu :).

i jak to na Miedwiu wygłupy też są :)

Dziękuję odwiedzającym i komentującym .

wtorek, 8 czerwca 2021

Szósty 2021 r.

 Firanki dla mojej siostry 4 sztuki do kuchni dwie 85 cm x 55  cm i dwie 85cm x 36 cm. Spódniczka dla mnie i pled 200 cm x 130 cm do okrycia zrobioneJ J Rozpoczęta letnia bluzeczka z pozostałości bawełny już zrobiłam czerwoną ,a teraz czerwona z paseczkami różu (obawiałam się ,że mi nie wystarczy na kimonowy rękaw do łokcia i dlatego dodatek innego koloru.)A jeszcze w między czasie dwa weekendy majowe na początku długi w Kołobrzegu i ostatni nad Miedwiem. A czas nie ubłaganie ucieka. Teraz zacznę robić kocyki i takie tam różne maluszkowe rzeczy może się trafi w rodzinie (mam dużo moteczków na takie właśnie dziergotki. Teraz czas wakacji życzę wam miłego wypoczynku i sama też poleniuchujęJ J J.

nad majowym Bałtykiem

jak wyżej

a tu już pogada się poprawiła

na promenadzie można się było opalać

firanki mojej siostry na leżąco pokażę zdjęcia jeszcze na oknach jak powiesi .

początek bluzeczki już kończę przód :)

a o to spódniczka w całej okazałości tylko kolor ciut nie taki bardziej stonowany.

a to mój pledzik 200 x 140 cm

leniuchowanie nad Miedwiem

wiadomo Klaudia się opala a ja kawusia i druty

i tak pięknie kwitły rododendrony :)


Dziękuję odwiedzającym i komentującym .