czwartek, 6 września 2018

Dziewiętnasty

Wpasowałam się w codzienność dziergam robię troszkę przetworów i żyję w (rytmie mojego serca)musiałam w ostatnim czasie odwiedzić  p.prof , moje dziewczyny nie dawały mi spokoju (Klaudia nawet polazła ze mną bo nie dowierzała ,że mogę nadal latać na krótkich lotach ”ty nie możesz oddychać a co dopiero latać”, ale  2 godz-3 mogęJ;J przy dobrym samopoczuciu hihihi  brawo ja i lecę w październiku do Karoli ,muszę zobaczyć i cusik kupić do nowego domu .Transakcja zrealizowana i mogę się pochwalić. Dziergam firankę dla starszej córki ale zmienił się wzór ten co zaczęłam robić był za gęsty   przeistoczy się w bieżnik. Będzie dość słusznego rozmiaru 250 x 85 cm i dwie zazdrostki  80 x40 cm .Muszę  przysiąść i wydziergać coś dla Karoliny ale to jak ocenię co ?? J.
te moduły są zdecydowanie lepsze będą trzy na wysokość a 18 na szerokość - reszta to w trakcie dziergania

zbliżenie

powidełka" pyrkocą" najgorsze ,że trzeba przy nich stać i mieszać:) ale później ????

jak już jest papryka to nie odmówię nadziewanej (mięso drobiowe z kaszą bulgur )pieczona w piekarniku 
Dziękuję odwiedzającym i komentującym .

sobota, 1 września 2018

Osiemnasty


Troszkę się ogarnęłam jak przylatuje Karolina to cały poukładany (mój) świat rozsypuje się całkowicie. Udało mi się skończyć  sweterek jest taki jak chciałam troszkę dłuższy ,rękaw ¾ i z dekoltem w szpic jeszcze nie doszyłam tylnej plisy (myślę troszkę ściągnąć podkrój tyłu gumową niteczką wydaje mi się ciut za szeroki) i dopiero wszyć  pliskę.  Dwa tygodnie to tak jak by przez nasze życie przeleciało „tornado” żyjemy jakby ze zdwojoną siłą (my trzy J )Ale już spokojnie Klaudia w poniedziałek do pracy , Karolina znów podekscytowana ( właśnie dziś finalizują umowę o dom) trzymam kciuki co by się udało. Jak mówi stare mądre porzekadło małe dzieci spać nie dają ,a duże żyć nie dają”J”.Oczywiście też to przeżywam i trzymam kciuki.

robiony w dwie niteczki  Lace dropsa+ druga przywieziona dawno temu z UK tej samej grubości co Lace:)druty 3,25 mm

tu zbliżenie włóczki mają ten sam odcień ale jedna ciut jaśniejsza co daje fajny melanż

i jeszcze kilka fotek córek z trójmiasta



Dziękuję odwiedzającym i komentującym .


niedziela, 26 sierpnia 2018

WAKACYJNY

Laba ,laba i jeszcze raz laba zawsze wam pisałam ,że nie lubię Kołobrzegu chyba że poza sezonem . W tym roku dałam się uwieźć moim dziewczynkom i spędziłyśmy w nim tydzień dołączyła jeszcze do nas moja siostra w sobotę my dziś wróciłyśmy ona została .I nie wiem czy po wylocie Karoliny  odlatuje we wtorek  nie dobiję znów do siostry.Zawsze mówiłam ,że wolę być w lesie nad jeziorem bo tam cały czas jest się na powietrzu.Ale siostra mi pokazała wczoraj inny sposób wypoczynku na plaży składany fotelik książka i koc co by nie zmarznąć i trzy godzinki czytania przy cudownym szumie fal:)) i chyba zacznę dzielić czas na Miedwie i Kołobrzeg :)).Byłyśmy jeszcze w Mielnie ale ja utraciłam zdjęcia .Dziewczyny zrobiły sobie wypad  do Trójmiasta .
spacer wieczorkiem brzegiem morza moja starsza Klaudia

wtorek trochę słońca trochę chmurek



no i po takim spacerze około 6 km brzegiem morza jestem dziś "liniwcem "czoło ,kark i dekolt tej bluzeczki w paski skóra spalona a dziewczyny nic(wysmarowały się 50 ja stwierdziłam po co nic mi nie będzie:) )

czekamy na rejs 

wiadomo Latarnia

widok z falochronu

widok na plażę nasza część to Kamienny Szaniec
a to dziś zrobiło się chłodnawo byłyśmy jeszcze po wędzone rybki (moje córki i  siostra)

tu w Dąbkach i było jeszcze Darłówko

Taras widokowy Dźwirzyno
Dźwirzyno

Dźwirzyno
Dźwirzyno


Dziękuję odwiedzającym i komentującym .

wtorek, 7 sierpnia 2018

Siedemnasty


Skończyłam swoją strzałkę bardzo długo się dziergała w sumie nie wiem dlaczegoJ może wysokie temperatury, a może ten „francuz” którego w sumie nie lubię(może? może? może? )włóczki wyszło od groma i ciut ciut 3 i 1/4 motka Fabela Dropsa 75%Wełny,25% Polimidu (50 g=205 m i 2 i 1/5  motka Flory Dropsa 65% Wełna, 35% Alpaka  (50 g =21o m) Razem około 1050 m. Wyszła sporych rozmiarów 270 cm x 75 cm . Jeszcze się skuszę na ten fason ale wzory będę sama robiła w trakcie dziergania.




jest tak wielka że nawet się nie mieści na oparciu kanapy
Dziękuję odwiedzającym i komentującym .


niedziela, 29 lipca 2018

Szesnasty


I ja też chcę :) i "się"dzierga zaczęłam drugą część.
włóczki Fabel i Flora ecrii Dropsa 

Dziękuję odwiedzającym i komentującym .

poniedziałek, 23 lipca 2018

Piętnasty (nadal wakacyjny)


Jak to latem rzadziej pojawiają się posty, mniej się dzierga a więcej leniuchuje(w każdym razie u mnie).Skończyłam wprawdzie jeden sweterek i go pokażę Zarzekałam się ,że Kołobrzeg latem to na pewno nie dla mnie – uległam siostrze i będziemy się lenić (zapowiadają ładną pogodę) więc plaża pod parasolem i ja będę (chyba) dziergać a siostra ???? po tygodniu wracamy na moje „ulubiene” miejsce nad Miedwie. Ale jak przyleci Karolina to mają obiecane moje córy (będę im towarzyszyć w Kołobrzegu (: .


z wnukiem i jego dziewczyną w Trzebieży odpoczywamy :) (ja jestem słusznego wzrostu 168 cm)

Karolina i mój malutki wnusio :)


Włóczki Karolina moja:) przywiozła mi  w 2013 r. a ja dopiero teraz zaczynam je przerabiać (ale numer)

właśnie z tej włóczki + Lace dropsa (bo te włóczki to cienizna 800 m.w 100 g

na tej fotce najbliższy kolor

Dziękuję odwiedzającym i komentującym .

sobota, 7 lipca 2018

Czternasty "wakacyjny"


Jak co roku latem większość czasu spędzam nad Miedwiem i mniej postów - piszę jak wpadnę do domu. Kołobrzeg zostawiam na powakacyjny czas (nie cierpię tłoku).Pokażę firankę już wiszącą w oknie ,a reszta ciągle się dzierga .W te wakacje mam wyjątkowego lenia robótkowego. Większość czasu spędzamy na wspomnieniach dzieciństwa opowieściach o nim a małolaty czyli siostry najmłodsze wnuki słuchają z otwartymi buziami i ciągle jeszcze(10 lat Szymon i 12 Julka).Ale to miejsce skłania do lenistwa J Tylko Karolina nieszczęśliwa ,że dopiero przyleci w sierpniu Ale cóż samo życie( mój tata  co dzień dzwoń do mojej najmłodszej wnusi niech ją choć słyszę)😊😊😊
wspomniana firaneczka kordonek nowosolski nr 3 szydełko clover  1

leniwy ranek(moja starsza córka ,siostra)  a ja jak zwykle ostatnia jeszcze śniadanka nie zdążyłam zjeść

a to największy pracuś mój kochany Tata ciągle wyszukuje sobie cusik do roboty(a to żywopłot przycina na tyłach działki a to zawiasy trzeba nasmarować :) )większość robi już na siedząco(89 roczek)ale spróbujcie mu zabronić.

a to największy leniuch (6 miesięczna Poli francuska boksreka )

i troszkę wypieków ciasteczka owsiane i bułeczki z młodą kapustą 😊😊

Dziękuję odwiedzającym i komentującym .

wtorek, 26 czerwca 2018

Trzynasty


Dawno  nie umieściłam posta . Jestem w trakcie dziergania dwóch sweterków . I firanki do kuchni dla córki.  Jestem zachwycona zakwitły moje kwiatki J .
robię od góry na okrągło

korpus turkusowego robiony od góry od pach w dół ,a później do góry.

i moduły firankowe
moje kwitnące piękności białe wyrosły większe( a kupione były jednakowe)
Dziękuję odwiedzającym i komentującym .

niedziela, 17 czerwca 2018

Dwunasty


Tym razem to bluzka przerosła mnie i co najgorsze musiałam się z tym pogodzić. Ale tak po kolei dziergam i robię na szydełku od kilkudziesięciu lat tak tak. To co mi się przy darzyło tym razem jest po raz pierwszy, nie będę się rozpisywać zobaczcie sami. Zacięłam się po pruciu drugi raz wyszło tak samo i zostawię jak jest będzie do lasu nad jeziorem i już. No i musiałam się trochę zająć „dziadkami” t.z. tatą i jego siostrą bo przyjechała w odwiedziny (była 3 tygodnie)a moja siostrzyczka była w sanatorium J więc urozmaicenie pobytu przypadło w udziale mnie.I oczywiście mojej córci Klaudii ("kierowiec") nas woził .
Jeśli by kogoś interesowało to Szczecin jest dość rozległy między mną a siostrą jest 27 km odległości (obydwie mieszkam w tym samym mieście )tatuś już u niej ale jak jest potrzeba to ja zostaję z tatą .
Jest wykonana z włóczki  Tymya (madam trikot)60% bawełna+40% poliamid mocno skręcona)i co " układa się skośnie :) robiłam od dołu na okrągło do momentu wyrabiania kimona.

a tu podróż sentymentalna do dzielnicy gdzie mieszkałam jako dziecko aż do za mąż pójścia a rodzice nieco dłużej. Teraz to już inny świat jest to stocznia remontowa dawniej trzeba było przepływać na drugą stronę Odry teraz jest most i piękne nowe suwnice oraz kryte doki działo się to w czasach t.z. złej zmiany"(2010-2015 )

Tatusia siostra był bardzo zdziwiona że tak wyglądała Polska w ruinie( ona też tam mieszkała 60 lat temu

nadal jest nie odnowiony na zewnątrz ,ale w środku ogromne zmiany zrobiono toalety i łazienki kosztem części kuchni i przedpokoju w tym roku ma być robiona fasada(jak ja mieszkałam toaleta była na podwórku a kąpiel w wannie)
Tak wygląda dzisiaj moja ulica zostały tylko dwa stare bloki mój i obok a reszta same nowe piękne budynki jest to ulica Grzymińska 23 w Szczecinie :)
Zdjęcia ulicy ściągnięte z internetu raczej sama bym nie dała rady zrobić .

Dziękuję odwiedzającym i komentującym .

niedziela, 27 maja 2018

Jedenasty

Zrobiłam focie bluzeczki na wisząco i muszę jeszcze cusik zrobić z dekoltem,  mimo to i tak ją noszę J i bardzo lubię. Zaczęłam następny sweterek – czekałam na włóczki  od Agi  potrzebna mi była Lace jako druga niteczka.

brzydko nabrane oczka wokół deoltu

zbliżenie

najnowsze nabytki SKLEP-IKu(8 motków Alpaka Silk+ 8 Lace cztery czerwone i cztery turkusowe+3 flory koral i fuksja+2 fabel leśny )


nowy udzierg  część korpusu i do tego potrzebowałam Lace(ma w składzie jedwab i druga też jest  w 26 % silk)

właśnie ta kiedyś Karolcia mi przywiozła (44% woll,26% silk,30% acrylic)już jedną zrobiłam z tej cewki pojedyńczą nitką cienizna straszna i drugiej już  mi się nie za bardzo chciało dziergać na drutach 2,25 mm
Dziękuję odwiedzającym i komentującym .