środa, 29 lipca 2026

Piąty 2026

 Dopiero co Karolina odleciała a już nie za długo przylatuje 27.08 . Zaplanowała wyjazd do Wrocławia i związane z nim atrakcje. Tylko u mnie się ciut pozmieniało – mam lokatora na przechowanie (wnuk sprzedał mieszkanie a kupił dom st. dewloperski oni się przenieśli do rodziców Karoli  którzy mają psa i wnuk też więc Kitełek musiał czasowo zamieszkać u babci). A jest niesamowitym pieszczochem troszkę udziergów też  powstało więc je pokażę 😊.

                                 

robię bluzeczkę dla siebie bawełna +niteczka moheru


to chusta zrobiana z kokonka jeszcze nie zblokowana

sukieneczka dl małej "chuliganki" Klary


tak jak wyżej

a to Kitełek

Dziękuję odwiedzającym i komentującym .






wtorek, 16 czerwca 2026

Czwarty 2026.

 Czas tak szybko ucieka Karolina przyleciała na dzień matki. Spędziłyśmy go tym razem we dwie ,Klaudia nie mogła wziąć urlopu. Byłyśmy w Toruniu moje młodsze dziecko doszło do wniosku że musimy poodwiedzać miasta w których była jako małolat i miała rację bo się pozmieniały ,wypiękniały. Znów przylatuje w sierpniu i już zamówiła hotel we Wrocławiu i tam spędzimy 3 dni .  I już szuka lotów na koniec grudnia 😊. A ja w między czasie trochę dziergam zrobiłam dla Klary sukieneczkę i sweterek ale małolaty wpadli niespodziewanie i zgarneli  a ja nawet nie zdążyłam zrobić foci😊. Klara skończyła 21 maja już 2 latka . Skończyłam obrusik ,kocyk i zrobiłam dla siebie sweterek została mi tylko plisa przy dekolcie. Za dużo nie dziergam bo łapki bolą i jeszcze kilka drobiazgów.

odpoczywamy

Filuś czeka na swego pana

pomnik Kopernika

krzywa wierza

symbol Torunia (anioły)

spacer przez Wisłę

podkubeczka 15 cm x 15 cm

mała serweteczka36cm x 24 cm

skończony obrusik 100 cm x 60 cm

zbliżenie


mój sweterek


kocyk  Klary 130 cm x 100 cm


  Dziękuję odwiedzającym i komentującym .

niedziela, 15 marca 2026

Trzeci 2026 r.

Czas ucieka bardzo szybko dopiero co Karolina odleciała a już pod koniec miesiąca znów przylatuje i tak od świąt do świąt. Trochę się martwię o Klaudię bo wyjechała (służbowo) Turcji  na dwa tygodnie ale dzwoniąc mówi  żadnych oznak wojny. Ja czekając na jej powrót i święta staram się dziergać małe formy(ręce mimo brania leków jednak bolą).Miałam nie robić zakupów włóczkowych , ale to się tak nie da wprawdzie małe ale są😊. To moje ostatnie dziergotki .

 

tyle zrobiłam


te z fobela jak widać

te z( kokonki)

kolor niał być lodowy a wyszedł prawie błękit(na foci jest lodowy:)  )

Będzie sweterek dla Klary

w trakcie robienia

w trakcie robienia :)

takie właśnie

Dziękuję odwiedzającym i komentującym .


poniedziałek, 23 lutego 2026

Drugi w 2026r

 Dopiero co były święta a Karolina już ma wykupione bilety na Wielkanoc  przylatuje w końcu marca tym razem sama. Ja dziergam małe formy  ze względu na bolące ręce, ale wolne dzierganie jest też ich terapią😊. Pokażę zrobione i robione skarpetki. Kacperek skończył już 4 latka ,a Klara 21 maja skończy dwa i życzenie co by babcia „uszyła” sukienkę. I właśnie przed chwilą zamówiłam włóczki. Klaudia poprosiła bym zrobiła pączki( robiłaś zawsze tacie bo on lubił ) i tak spełniłam córki życzenie. Nasz tatka skończył już 96 lat i bardzo się cieszy praprawnukami, zdrowie jak na ten wiek mu dopisuje . Życzę wszystkim odwiedzającym dużo zdrowia.

pączki z 1/2 kg mąki i dwoma nadzieniami czekoladowym i konfiturą
                                              





a to moje skarpetki

tu po zwiedzaniu zamku w Malborku z Karoliną i Rychardem Starsi to latali jak sportowcy

Westerplate

tu z Karolą bo pan R poleciał na sam a górę

Na uliczkach Gdańska

 tu całą piątką w Sopocie przed wejściem na mollo

Dziękuję odwiedzającym i komentującym .



czwartek, 29 stycznia 2026

Po Świętach

Czas Świąteczny szybko minął Karolina z Richardem wyjechali 2 stycznia (byli 2 tygodnie). Święta w Gdańsku  bardzo udane  zwiedziliśmy Malbork i jeszcze jakieś dwa zamki. Zaliczyliśmy Sopot i Gdynię i oczywiście Westerplatte dla Rycharda to było największe przeżycie. Oczywiście pan R się przeziębił  oni wyjechali a ja zostałam ze strasznym  kaszlem , rodzinna aż mi dała na prześwietlenie ale wyszło okej. Trochę robię na drutach. Karolina znów niedługo przylatuje w marcu i na święta  ale sama . Zdjęcia  pokażę może później. 😊

wyrabiam resztki włóczek (skarpetki mają duże wzięcie)


a to będzie kocyk dla Klary ( mam już 1,20 x 95 cm)

Dziękuję odwiedzającym i komentującym .