Na ludziu Klaudia założyła i pokazała J ale co z tego chyba pójdzie do utylizacji bo chce Klaudusię zjeść na żywca - przymierzała było okej a teraz gryzie straszelnie (: . Nadal dziergam skarpetki te są dla „Małżona” mego. Udziergów mam sporo( bo to z doma wychodzić nijak nie powinno się)co by nie myśleć jestem w grupie ryzyka i to dużego J. Poruszam się dalej o kulach t.z. na dworze inne gałęzie medycyny póki co nie działają planowe zabiegi dallllleeeeeekkkkooo .Zresztą nie chce mi się nawet myśleć o tym a co dopiero pisać (nawet nie mam terminu na endoprotezę a prywatnie J 22000,00 + rehabilitacja). Dosyć marudzenia teraz pokażę co poczyniłam .
 |
sweter na ludziu |
 |
średnica 60 cm nici kordonek nowosolski |
 |
chusta z włóczki wool+ jedwab (sprułam poprzednią i dodała jaśniejszego koloru) górne zdjęci oddaje kolor |
 |
średnica 40 cm kordonek jak wyżej |
 |
trzeci raz przerobiona Mirella czekam kiedy otworzą pasmanterięi dołączę guziczki |
 |
skarpety męża |
 |
z włóczki fifti/ffifti + Hapsalu robię bluzkę dla siebie (a z Klaudii nie wiem co zrobię) |
 |
chusta z resztek wyrabiam pozostałości. |
Dziękuję
odwiedzającym i komentującym .