Dawno mnie nie było ale” mnie też chyba nie było” jeszcze nigdy w moim dość długim życiu choróbsko tak nie sponiewierało jak tym razem jestem na trzecim cyklu antybiotyków i nie mam siły na nic. Zaczęło się niewinnie trochę kaszel ciut temperatura podwyższona a po trzech dniach hulaj choroba piekła nie ma (przeszło w zapalenie płuc i walczę z nim do dziś. Jesteście sobie wyobrazić leżenie dwóch tygodni w „wyrku” ja do tej pory nie aż do teraz . To co my robótko maniaczki uwielbiamy leży odłogiem (święta tuż tuż ale co mi tam)kiełbaskę zrobiła przed chorobą to ją urychtuję po naszemu w cebuli i piwie (od lat świąteczne śniadanie jest u córki) ale zawsze cusik więcej robiłam oprócz kiełbaski. Fakt rozdawałyśmy rodzinie .Karolina nie przylatuje na święta. Wczoraj pierwszy raz siadłam do komputerka i obejrzałam wasze posty takie cuda pokazujecie uwielbiam je oglądać .
 |
poduszka dla pana M na" fotel" |
 |
i jeszcze Chico jak grzecznie jeździ samochodem i pasy zapinają mu już (wcześniej płakał jak go zapinali) |
 |
to też będzie podusia dla pana M ale pod plecki :):):) |
 |
zdjęcie narzuty na łóżku u Karoliny (łóżko 180 x220) oni mają jakieś dziwne rozmiary
|
Dziękuję
odwiedzającym i komentującym .