W nowym
roku pokażę też dziergotki z końcówki 2020 r. W prawdzie robótkuję ale dużo
czasu zajmuje mi rehabilitacja ćwiczę trzy razy dziennie po 45 minut daje mi to
mocno w kość. Raz w tygodniu dostaję się w łapki rehabilitanta oj oj oj nie ma
ze boli (dosłownie znęca się na de mną ) i jeszcze mu za to płacę 100 za godzinę
Z NFZ terminy po operacyjne są na czerwiec i to się mija już z celem. Kilka
dziergotek stworzyłam i je pokażę
 |
poszewka na podusię(kordonek Nowosolski) |
 |
obrus skończony jeszcze w ubiegłym roku |
 |
skarpetki w trakcie roboty :) (popielaty czterdziestka i cieniutki łososiowy akryl)akryl dodaję co by były bardziej wytrzymałe |
 |
te zrobione już(dwie nitki folora zielona i turkusowy "kotek" |
Dziękuję
odwiedzającym i komentującym .